Przejdź do treści

Świętujemy odwagę z Berber Bloem

|Indy Gabriel
Celebrating the bold with Berber Bloem

To, co zaczęło się od przerabiania vintage'owych Levi’sów, przerodziło się w Atelier À-BASE – zrównoważoną markę odzieżową Berber Bloem, w której każdy element zyskuje drugie życie i ponadczasowy charakter. W tym wywiadzie Berber opowiada o swoim procesie twórczym, wyborach młodej przedsiębiorczyni i o tym, jak zamienia pasję do ubrań w unikalne, ręcznie tworzone projekty.

Co dla Ciebie osobiście oznacza bycie odważną?
Bycie odważną oznacza dla mnie robienie tego, co uważam za słuszne i w co wierzę, bez nadmiernego oglądania się na opinię innych.

Kiedy czujesz, że masz największą moc?
Dbanie o siebie, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, jest dla mnie kluczowe. Kiedy to robię, czuję przypływ energii i kreatywności, co automatycznie sprawia, że czuję się najsilniejsza.

Jak powstało Atelier À-Base i jak wspominasz swoje pierwsze kroki jako młoda przedsiębiorczyni?
Atelier À-BASE zrodziło się z miłości do jakości, ubrań vintage i samego procesu tworzenia odzieży. Zaczęłam od przerabiania spodni Levi’s i innych jeansowych rzeczy, łącząc to z dodatkową pracą. Nie zawsze było łatwo. Wszystkie zarobione pieniądze inwestowałam z powrotem w firmę, przez co często brakowało mi na własne potrzeby czy przyjemności. Zauważyłem jednak, że im więcej czasu poświęcałam marce, tym lepiej się rozwijała. W końcu zrezygnowałam z pracy etatowej i krok po kroku zbudowałam prawdziwą markę odzieżową. W byciu przedsiębiorczynią najbardziej lubię podejmowanie ryzyka, wolność oraz testowanie i naukę nowych rzeczy.


Co tak bardzo przyciągnęło Cię do zrównoważonej mody i ubrań vintage? Dlaczego zdecydowałaś się na samodzielne projektowanie i szycie?
Już jako dziecko ciągle rysowałam i projektowałam ubrania. Często też chodziłam z mamą na zakupy vintage, więc pasję do takich ubrań i jakości mam we krwi. Umiejętności krawieckie zdobyłam częściowo na międzynarodowym kursie w szkole jeansu, ale przede wszystkim dzięki własnej praktyce. Większość ubrań powstaje w moim Atelier w Amsterdamie, gdzie pracuję razem ze stażystami. To, czego nie zdążymy zrobić sami, przygotowujemy i zlecamy do uszycia innemu atelier w Holandii.



Na jakie wyzwania natrafiłaś przy tworzeniu zrównoważonej marki i jak sobie z nimi poradziłaś?
Ponieważ są to ubrania vintage, każda sztuka jest unikalna. Do każdego przedmiotu trzeba podejść indywidualnie i zdecydować, co z nim zrobić. To oznacza, że cały proces – od przeróbki do wystawienia w sklepie internetowym – powtarza się przy każdym produkcie. W przypadku marek sprzedających nowe ubrania ten sam model sprzedaje się wielokrotnie, co oszczędza mnóstwo czasu.

Co jest najbardziej ekscytujące lub najtrudniejsze w dawaniu starym ubraniom drugiego życia?
Wyzwanie polega na kreatywnym pokonywaniu ograniczeń w estetyczny sposób. To sprawia, że cały proces jest ciekawy, a końcowy efekt przy każdym ubraniu pozostaje niespodzianką.



Jak znajdujesz balans między designem vintage, zrównoważonym rozwojem a trendami? Jak pozostajesz wierna swojej wizji w tak szybko zmieniającym się świecie mody?

Staram się nie ulegać zbyt mocno trendom. Zależy mi na tworzeniu ubrań, które będą trwałe i ponadczasowe. To główna myśl, która towarzyszy mi podczas projektowania.

Z którego swojego projektu jesteś do tej pory najbardziej dumna i dlaczego?Właśnie stworzyłam nową rzecz – „the buckle blazer jacket”, z której jestem bardzo zadowolona. To kurtka wykonana z marynarek z grubszego materiału. Jestem z niej dumna, bo to świetne rozwiązanie dla tkanin o większej gramaturze, a sam projekt wyszedł znakomicie i bardzo spodobał się klientkom.

Jaką kobietę podziwiasz za odwagę i dlaczego?
Choć to nie kobieta, moją wielką inspiracją jest Virgil Abloh. Podziwiam go za odwagę i to, że patrzył na świat inaczej niż większość tradycyjnej branży mody. Potrafił łączyć ze sobą różne światy: architekturę, muzykę, tożsamość i kulturę. Właśnie tak postrzegam i wykorzystuję kreatywność.

Co chciałabyś przekazać kobietom, które marzą o czymś więcej, ale wciąż się wahają?
Wyobraź sobie swoją idealną sytuację i zacznij stawiać małe kroki w tym kierunku.

Odwaga czasem tkwi w szczegółach. Jaką małą, ale odważną decyzję podjęłaś w ostatnim czasie?
Trzy miesiące temu przeniosłam swoje Atelier do Amsterdamu. Wiąże się to z wyższymi kosztami, ale dla mnie był to bardzo ważny i dobry krok.

Na koniec: Jaki jest Twój ulubiony dodatek od Eline Rosina?
Moim ulubionym modelem od Eline Rosina są Rue statement Hoops. To piękne, proste i klasyczne kolczyki, które pasują do wielu stylizacji.


Zapisz się na nasz newsletter

Dowiaduj się o nowych kolekcjach i wyjątkowych ofertach jako pierwsza.

Koszyk ()
Twój koszyk jest pusty

Wygląda na to, że jeszcze nic nie dodałaś.

Kupuj teraz

150,00 zł - Darmowa wysyłka

Aktywna

150,00 zł - Darmowy prezent

Aktywny

Twój darmowy prezent:

Wybierz swój darmowy prezent
Heart Flatback Stud Earring
Birthstone Earrings
Wyprzedane

Uzupełnij swoje zamówienie

Suma częściowa

Wysyłka

Gratis
Przejdź do kasy
Artykuł dodany do koszyka

150,00 zł - Darmowa wysyłka

Aktywna
Popularne wyszukiwania
Ostatnio oglądane

Brak ostatnio oglądanych produktów.