W Eline Rosina wierzymy, że bycie bold to nie tylko to, co nosisz, ale przede wszystkim to, jak żyjesz. Celebrujemy kobiety, które mają odwagę wybierać siebie.
W naszej nowej serii Celebrating the bold with... rozmawiamy z inspirującymi kobietami, które na swój sposób pokazują, co oznacza bycie bold. Nie tylko w tym, co noszą, ale w wyborach, których dokonują , tych dużych i małych.
Tym razem: Tess Scholten , przedsiębiorczyni, współzałożycielka For You Agency oraz autorka książki Het Perfecte Plaatje. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Britt zbudowała agencję kreatywną i historię, która opowiada o odwadze, przyjaźni i pogoni za marzeniami.
Co dla Ciebie osobiście oznacza „bycie bold”?
Dla mnie bycie bold to przede wszystkim robienie tego, co wydaje się stresujące, i kroczenie przez życie z pełną pewnością siebie.
Kiedy czujesz się najsilniejsza?
Gdy widzę, że moja praca i projekty udają się dokładnie tak, jak to sobie zaplanowałam, oraz gdy pracuję z moją najlepszą przyjaciółką i wspólniczką Britt.

Jak pozostajesz wierna sobie w świecie pełnym oczekiwań?
Dbając o czas na sprawy osobiste, pielęgnację i planując wystarczająco dużo chwil tylko dla siebie.
W Waszej niedawno wydanej książce „Het Perfecte Plaatje” piszecie bardzo szczerze o Waszej drodze do sukcesu. Która lekcja z książki znaczy dla Ciebie osobiście najwięcej?
Lekcja o tym, że można chcieć wielu rzeczy, ale nie można zrobić wszystkiego. W przypływie entuzjazmu możesz chcieć robić wszystko, przez co tracisz koncentrację i nic nie dostaje od Ciebie pełnych 100%. Szkoda!
Czy był moment, w którym prawie się poddałaś – i co pomogło Ci iść dalej?
Właściwie nie, ponieważ z Britt zawsze motywujemy się nawzajem, by nie przestawać. Mam też wobec niej potrzebę wykazania się i duże poczucie odpowiedzialności. Poza tym pisanie tej książki było czystą przyjemnością, cieszyłam się każdą chwilą. Nigdy też nie uważałam bycia przedsiębiorczynią za tak trudne, by chcieć zrezygnować. To nie jest aż tak skomplikowane, to wspaniała przygoda, którą cieszę się każdego dnia. Oczywiście zdarzają się gorsze dni, ale byłoby dziwne, gdyby ich nie było!

Jaki był najbardziej odważny moment na Twojej drodze w For You Agency?
Myślę, że podpisanie umowy na (wtedy jeszcze za duże) biuro, które było wyraźnie krokiem naprzód. Ale z mottem „ogarniemy to”, zaszłyśmy naprawdę daleko. To był bardzo odważny moment, który na szczęście przyniósł świetne efekty.
Jaką kobietę podziwiasz za jej odwagę – i dlaczego?
Whitney Wolfe Herd, założycielka Bumble. W 2014 roku, kiedy była jeszcze współzałożycielką i wiceprezeską ds. marketingu w Tinderze, publicznie oskarżyła firmę o molestowanie seksualne i dyskryminację. Trzy miesiące po odejściu założyła Bumble, aplikację randkową, w której to kobiety przejmują inicjatywę. W lutym 2021 roku Bumble weszło na giełdę, a ona stała się najmłodszą kobietą, która jako założycielka i CEO wprowadziła firmę na giełdę, oraz najmłodszą miliarderką na świecie, która sama doszła do swojego majątku. Niesamowite!
Co chciałabyś przekazać kobietom, które marzą o czymś więcej, ale mają wątpliwości?
Hasło „po prostu to zrób” wydaje mi się często oklepane, bo łatwiej powiedzieć niż zrobić. Powiedziałabym: słuchaj swojego serca. Głęboko w środku wiesz, co jest dobre, a co nie. Zaufaj swojej intuicji i sobie, bo z tej pewności siebie rodzą się najpiękniejsze rzeczy.
Co oznacza dla Ciebie sukces?
Sukces to widok moich pomysłów wcielanych w życie. Bardzo to lubię. Pomysł na kampanię, który staje się wiralem, czy seria wideo, która zyskuje popularność, a wszystko to spod naszej ręki. To największe potwierdzenie, jakie istnieje.
Czasem bycie bold przejawia się w małych rzeczach. Jaki mały, ale odważny wybór podjęłaś ostatnio?
Zawsze stresuje mnie całkowite otworzenie się przed innymi, ale w kilku rozdziałach naszej książki byłam niezwykle szczera na temat trudności, z którymi osobiście mierzyłam się jako przedsiębiorczyni. Chciałam to zrobić, ponieważ zależało mi na szczerości wobec każdego, kto to przeczyta. Nie chciałam udawać, że było lepiej, niż w rzeczywistości.
Na koniec: Jaka jest Twoja ulubiona biżuteria od Eline Rosina?
Diamond Huggies! Są idealne na co dzień, choć Rue Hoops też bardzo lubię, gdy zależy mi na nieco bardziej eleganckim wyglądzie.
