Ga naar inhoud

Celebrating the bold z Ardiną

|Minoes Peters
Celebrating the bold with Ardina

Dzięki Ardworks Branding i własnej marce Ardworks Designs Ardina pokazuje, jak kreatywność i przedsiębiorczość mogą się wzajemnie napędzać.

W serii Celebrating the Bold with… opowiada o podążaniu za intuicją, budowaniu dwóch marek jednocześnie i o tym, dlaczego bycie bold oznacza dla niej odwagę do działania, nawet gdy sytuacja jest ekscytująca.

Co dla Ciebie osobiście oznacza bycie bold?

Bycie bold to dla mnie odwaga, by pokazać siebie, brak lęku przed wyzwaniami i robienie rzeczy inaczej niż wszyscy.

Kiedy czujesz, że masz w sobie największą moc? 

Czuję się najsilniejsza, gdy mam świetny pomysł lub koncept i od razu czuję ten dreszcz: to jest to. Wtedy z ogromnym entuzjazmem zabieram się do realizacji i zazwyczaj już wiem, że to zadziała. To ten moment, w którym kreatywność spotyka się z wizją komercyjną.

Jak pozostajesz wierna sobie w świecie pełnym oczekiwań? 

Presja bywa odczuwalna, ale myślę, że najważniejsze to słuchać własnego głosu i ufać instynktowi. Często sama najlepiej wiesz, co jest dla Ciebie dobre.

Jaka była najważniejsza lekcja, którą odebrałaś, zaczynając pracę na własny rachunek? 

To, że przedsiębiorczość to bardzo ciężka praca i rezygnacja z wielu pewników, by gonić za marzeniami. Ale to też niesamowita wolność i szanse, które inaczej nigdy by się nie pojawiły.

Jak łączysz kreatywność z przedsiębiorczością?

Od dziecka miałam artystyczną duszę, ale zawsze patrzyłam na to, jak przełożyć kreatywność na sukces komercyjny. To połączenie jest dla mnie naturalne, wtedy jestem w swoim żywiole.

Niedawno ruszyłaś z Ardworks Designs, gdzie sprzedajesz własne printy na plakatach, koszulkach i bluzach. Jak to jest prowadzić własną markę, gdy jednocześnie budujesz wizerunek innych firm?

Prowadzę studio branding & design Ardworks Branding, gdzie pomagam markom odświeżyć ich look & feel (tak jak w przypadku Eline Rosina!), tworzę kompletną identyfikację wizualną dla start-upów i projektuję świetne grafiki dla marek i magazynów. Do tego mam własny label, Ardworks Designs, gdzie sprzedaję printy jako plakaty, a teraz także t-shirty i bluzy. Ta kombinacja to spore wyzwanie, właściwie dwa etaty w jednym, ale daje mi to mnóstwo energii. Chęć odniesienia sukcesu naprawdę dodaje mi skrzydeł.

Jak zachowujesz równowagę między pracą dla innych marek a rozwijaniem własnego labelu?

Uwielbiam przekuwać swoją kreatywną wizję w coś wyjątkowego, co uszczęśliwia inne marki, ale jeszcze większą satysfakcję sprawia mi budowanie z tego własnego, inspirującego brandu. Taki balans oznacza czasem nadgodziny i mało wolnego czasu, ale zdecydowanie warto.  

Jak wygląda Twoja kreatywna rutyna w dni, kiedy wszystko idzie gładko?                  

Wtedy jestem całkowicie pochłonięta pracą, tworzę mnóstwo rzeczy i czuję ten dreszcz: to będzie coś super. 

A co robisz w dni, kiedy trudno o inspirację?

Czasem trzeba się po prostu temu poddać. Kreatywności nie da się wymusić, jednego dnia wszystko płynie, innego idzie opornie. Na szczęście te gorsze dni nie zdarzają mi się zbyt często!

Jak chciałabyś, aby ludzie zapamiętali Ardworks lub co mają czuć, widząc Twoje prace?

Chcę, żeby patrząc na Ardworks Designs, ludzie myśleli: wow, muszę to mieć. Żeby czuli, że mają w rękach coś unikalnego i osobistego. W przypadku projektów brandingowych mam nadzieję, że od razu rozpoznają mój styl i poczują: to jest wyjątkowe, też chcę takiego wizerunku dla mojej marki.

Jak jaką kobietę podziwiasz za odwagę i dlaczego?

Bez wątpienia moją mamę. Jako położna zbudowała własną, prężnie działającą praktykę i przez lata pracowała z ogromną pasją. Jej odwaga, oddanie i zaangażowanie zainspirowały mnie do podejmowania własnych bold decyzji.

Co poradziłabyś kobietom, które marzą o czymś więcej, ale wciąż się wahają?

Jeśli głęboko w środku czujesz, że powinnaś dokonać danego wyboru, zrób to. Ale miej świadomość, że prawdopodobnie nigdy nie będziesz pracować tak ciężko, jak od tego momentu – i że ostatecznie będzie to tego warte.

Bycie bold to czasem małe rzeczy. Jakiej odważnej, choć niewielkiej decyzji dokonałaś ostatnio?

Podczas mojego pierwszego Black Week z Ardworks Designs postanowiłam pójść na całość i przez 10 dni każdego wieczoru prowadzić transmisje live na TikToku i Instagramie. Całe szczęście okazało się to strzałem w dziesiątkę!

Na koniec: Jaka jest Twoja ulubiona biżuteria od Eline Rosina? (I dlaczego?)

Mój numer jeden to Rue Hoops Set oraz Gigi Ear Cuff Set. To idealne połączenie, które zawsze wygląda świetnie!

 

Subscribe to our emails

Be the first to know about new collections and special offers.

Winkelwagen ()
Je winkelwagen is leeg

Het lijkt erop dat je nog niets hebt toegevoegd.

Nu winkelen

Subtotaal

Afrekenen
Populaire zoekopdrachten
Recent bekeken

Nog geen recent bekeken producten.