Bycie bold rodzi się czasem w momencie, gdy czujesz: czas wybrać własną drogę. Dokładnie tak Lisanne zdecydowała się pójść na swoje.. W cyklu Celebrating the Bold z… rozmawiamy z Lisanne de Bruijn, założycielką LIS the Agency i współzałożycielką LIS Brands. To, co zaczęło się od intuicyjnego odejścia z etatu, przerodziło się w dwie firmy zbudowane na wizji, odwadze i silnym, własnym kursie.
W naszej rozmowie Lisanne opowiada o tym, jak podejmuje decyzje, które naprawdę do niej pasują, jak znajduje balans jako mama oraz przedsiębiorczyni i dlaczego niedoskonałe kroki są często tymi najcenniejszymi.
Co dla Ciebie osobiście oznacza „bycie bold”?
Bycie bold to odwaga do działania, nawet gdy wynik jest niepewny. To przejmowanie inicjatywy, kreatywne myślenie i brak lęku przed feedbackiem czy błędami.
Kiedy czujesz się najsilniejsza?
Gdy czuję się dobrze, nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Poza tym czuję się najsilniejsza, gdy otaczają mnie ludzie, którzy mnie inspirują i wspierają.
Zaczęłaś od LIS the Agency, a teraz dołączyło do tego LIS Brands. Jak to się rozwinęło – czy taki był plan od początku, czy wyszło to naturalnie?
Nie, to przyszło z czasem. Pewnego wieczoru ucięłam sobie dłuższą pogawędkę z Britt (moją współzałożycielką LIS Brands) i obie dałyśmy sobie nawzajem do myślenia. Zadzwoniła do mnie następnego dnia z tym pomysłem i po kilku rozmowach wiedziałyśmy, że musimy to stworzyć razem. To było już rok temu.

Kiedy nadszedł ten moment, w którym pomyślałaś: po prostu to zrobię?
Pamiętam chwilę, gdy pracowałam w H&M (zajmowałam się tam influencer marketingiem) i bardzo mocno poczułam, że muszę zacząć pracować na własny rachunek. Pomyślałam: jeśli nie teraz, to nigdy. Mój chłopak też dał mi tego potrzebnego kopa; powiedział, że we wszystkim mnie wspiera i to bardzo mi pomogło.
Co było największym wyzwaniem przy rozszerzaniu działalności z jednej agencji do dwóch firm i czego się dzięki temu nauczyłaś?
Na szczęście nie stanęłyśmy jeszcze przed żadnym ogromnym wyzwaniem, ale czasem trudno mi dzielić uwagę. Uwielbiam obie firmy i chciałabym poświęcać im całą siebie, ale czasem po prostu muszę wybrać, gdzie moja obecność jest w danej chwili bardziej potrzebna.
Czy macierzyństwo wpłynęło na Twój sposób prowadzenia biznesu?
Zdecydowanie. Dzięki Louenowi i Livy jeszcze lepiej widzę, co jest priorytetem, a co nie. Do tego dochodzi jeszcze lepsze planowanie. Zawsze powtarzam, że mamy są po prostu lepszymi przedsiębiorczyniami!
Łączysz przedsiębiorczość z macierzyństwem. Jak znajdujesz w tym balans?
To bywa trudne, bo tak bardzo kocham swoją firmę, że traktuję ją niemal jak kolejne dziecko. Ale czasu, gdy Lou i Liv są mali, nic nie wróci, więc zawsze o tym pamiętam. Właśnie dzięki temu, że mam własną firmę, mogę być elastyczna i jeśli chcę w przypadkowy poniedziałkowy poranek iść do klasy syna poczytać dzieciom książki, to idę, zamiast siedzieć w biurze.
Jak pozostajesz wierna sobie w świecie pełnym oczekiwań?
Pozostaję wierna sobie, podejmując decyzje, które są w zgodzie ze mną, nawet jeśli nie zawsze tego oczekują inni. Jestem osobą bardzo emocjonalną i intuicyjną – w głębi duszy zazwyczaj wiem, co powinnam zrobić. Z wiekiem uczę się coraz bardziej ufać temu głosowi; moja intuicja zawsze ma rację.

Co dla Ciebie oznacza sukces i jak go świętujesz?
Sukces to dla mnie robienie tego, co daje mi szczęście. Świętuję go, świadomie doceniając drogę, którą już przeszłam. Poza tym sukces oznacza dla mnie osiąganie celów w sposób, z którego mogę być dumna. Celebruję to, sprawiając sobie jakąś przyjemność
{"@context":"http:\/\/schema.org\/","@id":"\/pl-pl\/blogs\/eline-rosina\/celebrating-the-bold-with-lisanne-de-bruijn#article","@type":"Article","mainEntityOfPage":{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/elinerosina.com\/pl-pl\/blogs\/eline-rosina\/celebrating-the-bold-with-lisanne-de-bruijn"},"articleBody":"Bycie bold rodzi się czasem w momencie, gdy czujesz: czas wybrać własną drogę. Dokładnie tak Lisanne zdecydowała się pójść na swoje.. W cyklu Celebrating the Bold z… rozmawiamy z Lisanne de Bruijn, założycielką LIS the Agency i współzałożycielką LIS Brands. To, co zaczęło się od intuicyjnego odejścia z etatu, przerodziło się w dwie firmy zbudowane na wizji, odwadze i silnym, własnym kursie.\nW naszej rozmowie Lisanne opowiada o tym, jak podejmuje decyzje, które naprawdę do niej pasują, jak znajduje balans jako mama oraz przedsiębiorczyni i dlaczego niedoskonałe kroki są często tymi najcenniejszymi.\nCo dla Ciebie osobiście oznacza „bycie bold”?Bycie bold to odwaga do działania, nawet gdy wynik jest niepewny. To przejmowanie inicjatywy, kreatywne myślenie i brak lęku przed feedbackiem czy błędami.Kiedy czujesz się najsilniejsza?Gdy czuję się dobrze, nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Poza tym czuję się najsilniejsza, gdy otaczają mnie ludzie, którzy mnie inspirują i wspierają.Zaczęłaś od LIS the Agency, a teraz dołączyło do tego LIS Brands. Jak to się rozwinęło – czy taki był plan od początku, czy wyszło to naturalnie?Nie, to przyszło z czasem. Pewnego wieczoru ucięłam sobie dłuższą pogawędkę z Britt (moją współzałożycielką LIS Brands) i obie dałyśmy sobie nawzajem do myślenia. Zadzwoniła do mnie następnego dnia z tym pomysłem i po kilku rozmowach wiedziałyśmy, że musimy to stworzyć razem. To było już rok temu.\n\nKiedy nadszedł ten moment, w którym pomyślałaś: po prostu to zrobię? Pamiętam chwilę, gdy pracowałam w H\u0026amp;M (zajmowałam się tam influencer marketingiem) i bardzo mocno poczułam, że muszę zacząć pracować na własny rachunek. Pomyślałam: jeśli nie teraz, to nigdy. Mój chłopak też dał mi tego potrzebnego kopa; powiedział, że we wszystkim mnie wspiera i to bardzo mi pomogło.Co było największym wyzwaniem przy rozszerzaniu działalności z jednej agencji do dwóch firm i czego się dzięki temu nauczyłaś? Na szczęście nie stanęłyśmy jeszcze przed żadnym ogromnym wyzwaniem, ale czasem trudno mi dzielić uwagę. Uwielbiam obie firmy i chciałabym poświęcać im całą siebie, ale czasem po prostu muszę wybrać, gdzie moja obecność jest w danej chwili bardziej potrzebna. Czy macierzyństwo wpłynęło na Twój sposób prowadzenia biznesu?Zdecydowanie. Dzięki Louenowi i Livy jeszcze lepiej widzę, co jest priorytetem, a co nie. Do tego dochodzi jeszcze lepsze planowanie. Zawsze powtarzam, że mamy są po prostu lepszymi przedsiębiorczyniami!\nŁączysz przedsiębiorczość z macierzyństwem. Jak znajdujesz w tym balans?To bywa trudne, bo tak bardzo kocham swoją firmę, że traktuję ją niemal jak kolejne dziecko. Ale czasu, gdy Lou i Liv są mali, nic nie wróci, więc zawsze o tym pamiętam. Właśnie dzięki temu, że mam własną firmę, mogę być elastyczna i jeśli chcę w przypadkowy poniedziałkowy poranek iść do klasy syna poczytać dzieciom książki, to idę, zamiast siedzieć w biurze.\nJak pozostajesz wierna sobie w świecie pełnym oczekiwań?Pozostaję wierna sobie, podejmując decyzje, które są w zgodzie ze mną, nawet jeśli nie zawsze tego oczekują inni. Jestem osobą bardzo emocjonalną i intuicyjną – w głębi duszy zazwyczaj wiem, co powinnam zrobić. Z wiekiem uczę się coraz bardziej ufać temu głosowi; moja intuicja zawsze ma rację.\n\nCo dla Ciebie oznacza sukces i jak go świętujesz?Sukces to dla mnie robienie tego, co daje mi szczęście. Świętuję go, świadomie doceniając drogę, którą już przeszłam. Poza tym sukces oznacza dla mnie osiąganie celów w sposób, z którego mogę być dumna. Celebruję to, sprawiając sobie jakąś przyjemność \u003cimg alt=\"😊\" src=\"data:image\/png;base64,iVBORwoaCgpJSERSSEgIBlXts0cQSURBVHgB7JpvjFzXWcafc2d2vJtNmwokdkOr4thO6AdQ3Q8IUSZndDvURiRfEGoaCUGlRrKDCpS2tKau1CIq21BUUFqcwIeIqqpTO03\/iMaNgC8pYANSEUjUTmkLberYdRI3XifejXdnd2d3Zi6\/5733zs7srtd\/shsJkdF95pzznnPe93mf8947s2Nneu21qgKvCbSqJmx0O9JrAv1fEGj2S2\/ZJmx0O\/WlbTv6cQXer9r0q1ZBE4c2jzUf23pP80vb9je\/vO1o86t3nHnzb+7Mu43u6WxDdqyHRnas+bU7Y","headline":"Celebrating the bold with Lisanne de Bruijn","description":"","image":"https:\/\/elinerosina.com\/cdn\/shop\/articles\/Celebrating_the_bold_with..._10.png?v=1765617165\u0026width=1920","datePublished":"2025-12-04T15:46:01+01:00","dateModified":"2025-12-06T14:39:01+01:00","author":{"@type":"Person","name":"Indy Gabriel"},"publisher":{"@type":"Organization","name":"Eline Rosina"}}